Ale szopka...
Pierwsze roboty uroczyście uznajemy za rozpoczęte W sobotę Sławek zabrał się ostro do roboty i zbudował szopę. Miała być Roma a powstał dom z bali
, od biedy moglibyśmy w nim zamieszkać. Mnie się bardzo podoba, cały dzień spędził na jej budowaniu. Dzisiaj w nocy była burza, szopa na szczęście przetrwała niestety wiatr porwał papę z dachu więc trzeba powtórzyć tą część pracy. Jutro zaczynają się wykopy pod kanalizację a później to już fundamenty. No i niech się rusza nareszcie, powoli ale do przodu.
Pierwsza dziura w ziemi.
Psinka najchętniej nie wracałaby do naszego mieszkanka, na swoim nowym terenie czuje się świetnie.
Praca wre.
Miała być Roma a wyszedł dom z bali
Komentarze