Bieganino-zbieranina.
Jesteśmy na etapie gromadzenia warunków przyłączy, geodeta rysuje mapkę, a projektant dostosowuje projekt. Energetyka chwilowo załatwiona, pozostała do podpisania umowa, z gazu chyba zrezygnujemy, wodociągi też już formalnie załatwione. Wymyśliliśmy sobie w nowym domku podniesienie ścianki kolankowej na wysokość 5 pustaków i zrobienie pod garażem niewielkiej piwnicy - to robota dla projektanta. Im bliżej budowy tym bardziej obawiam się o to czy damy sobie radę, nie spodziewałam się aż takiej bieganino-zbieraniny. Warunki udzielania kredytów także zmieniają się jak w kalejdoskopie i teraz to już nawet nie jestem pewna czy taki kredyt otrzymamy. Na razie się tym nie przejmujemy tylko robimy wszystko aby czym prędzej otrzymać pozwolenie na budowę ;)
Komentarze